Używamy plików cookies do zbierania informacji dotyczących korzystania z serwisu Muzeum Warszawy i jego oddziałów. W każdej chwili możesz zablokować obsługę plików cookies w swojej przeglądarce. Pamiętaj, że zmiany ustawień w przeglądarce mogą ograniczyć dostęp do niektórych funkcji stron internetowych naszego serwisu.

Wystawy

Wystawa główna Rzeczy warszawskie / Gabinet Ubiorów

Trzewiki męskie zapinane na guziki, MHW 23661_a-b

Trzewiki męskie zapinane na guziki

Męskie trzewiki mają lakierowaną przyszwę i wysoką rypsową cholewkę zapinaną na rząd półkulistych guziczków. Ten typ obuwia nazywany bywa „Poirot”, poprzez nawiązanie do Herkulesa Poirota – bohatera serii detektywistycznych powieści Agathy Christie, hołdującego staroświeckim zasadom elegancji. O ich wytwórcy – firmie Jan Kielman informuje nas pieczęć wewnątrz cholewki, przy górnej krawędzi.

Pracownia szewska Jana Kielmana założona została w 1883 roku przy ulicy Chmielnej. Obok takich firm jak zakłady Stanisława Hiszpańskiego czy Lucjana Leszczyńskiego to jeden z najbardziej ekskluzywnych stołecznych warsztatów. Ich wyroby potwierdzały renomę warszawskich szewców, wyrażoną porzekadłem o największych skarbach Rzeczypospolitej: toruńskim pierniku, krakowskiej pannie i trzewiku warszawskim. Starannie wykonywane buty Kielmana szybko zyskały wiernych klientów. Dynamiczny rozwój firmy możliwy był dzięki ogromnemu rynkowi zbytu jaki stanowiła carska Rosja, w granicach której znajdowała się Warszawa w czasach zaborów. Przy Chmielnej pracownia Kielmana reklamowała się w kilku oknach wystawowych. W jednym z nich umieszczono wypełnioną wodą mosiężną wanienkę, w której pływał trzewik, demonstrując trwałość Kielmanowskiego obuwia. Firma szczyciła się też posiadaniem jednego z pierwszych w Warszawie neonów. W latach międzywojennych pracownia zyskała wiele prestiżowych zamówień. Wśród jej klientów byli prezydent Rzeczpospolitej Ignacy Mościcki, generałowie Władysław Sikorski i Charles de Gaulle oraz liczni artyści tej miary co sławny tenor Jan Kiepura czy gwiazda filmowa Mieczysława Ćwiklińska. W 1927 roku pracownia zrealizowała bardzo nietypowe, prestiżowe zamówienie: damy dworu, podróżujące z afgańskim królem Amanullachem, kupiły około dwustu par pantofli, przekonane, że nigdzie nie znajdą lepszych. Władca, zwiedzając Europę, zawierał kontrakty handlowe na potrzeby osobiste i państwowe. W Polsce zamówił parowozy i pokaźną liczbę damskich butów.

Firma odrodziła się po II wojnie światowej jako niewielki prywatny warsztat szewski, broniący się przed nacjonalizacją. Dzisiaj prowadzi ją czwarte pokolenie Kielmanów, a buty tej marki są znane również zagranicą. To luksusowe obuwie wykonywane na miarę i szyte ręcznie. W zbiorach Muzeum Warszawy znajdują się jeszcze Kielmanowskie damskie pantofle z lat czterdziestych XX wieku.

Trzewiki męskie zapinane na guziki
PRACOWNIA JAN KIELMAN
WARSZAWA; POCZ. LAT 30. XX W.
SKÓRA LAKIEROWANA, RYPS, PŁÓTNO BAWEŁNIANE,
GUZIKI Z MASY PLASTYCZNEJ, SZYCIE MASZYNOWE I RĘCZNE
MHW 23661/A–B
13,8 × 30 × 9 CM
Fotografia: