Wystawy

Wystawa główna Rzeczy warszawskie / Gabinet Archeologiczny

Dotrwać do końca kazania, czyli na jakie pomysły wpadały damy dworu w XVIII wieku?

Powstanie tego nocnika o nietypowym kształcie wiązane jest z postacią znanego francuskiego kaznodziei, jezuity Louisa Bourdaloue (1632–1704). W drugiej połowie XVII wieku uważany był za jednego z największych oratorów, a swoje kazania wygłaszał również w Wersalu, na dworze Ludwika XIV. Były one ponoć niezwykle interesujące, ale i bardzo długie, co przysparzało słuchaczom problemów natury fizjologicznej. Aby nie opuszczać kazań, damy zaczęły zabierać ze sobą sosjerki. Z ich pomocą mogły niepostrzeżenie załatwiać drobne naturalne potrzeby bez wychodzenia z kaplicy. Pomysł się rozpowszechnił i wkrótce manufaktury fajansu i porcelany rozpoczęły produkcję niewielkich kobiecych nocników – pot de chambre ovale, znanych później pod nazwą bourdaloue. Od sosjerek odróżniała je zawinięta do wnętrza krawędź bez dzióbka oraz brak podstawki. Dzięki odpowiednio dopasowanemu kształtowi, pozwalającemu zachować dyskrecję podczas używania, okazywały się niezwykle przydatne i wygodne w trakcie długich podróży, dlatego w Anglii zwane są również naczyniami karetowymi (coach-pot). W XVIII wieku stały się popularne w całej Europie, nie wyłączając Warszawy.

Fajansowy nocnik o owalnym kształcie znaleziony został podczas badań wykopaliskowych na terenie obecnego placu marszałka Józefa Piłsudskiego. Podjęto je w 2006 roku w związku z projektem odbudowy zburzonego podczas II wojny światowej pałacu Saskiego. W toku prac odsłonięto nadzwyczaj dobrze zachowane pozostałości zabytkowych murów – fundamenty starszego, siedemnastowiecznego pałacu Morsztynowskiego i późniejszego pałacu Saskiego. Z zasypiska ich piwnic oraz z osiemnastowiecznych latryn i śmietników wydobyto pokaźny zbiór przedmiotów, ukazujących nieraz bardzo intymne szczegóły z życia codziennego mieszkańców pałaców. Między innymi ten kobiecy nocnik, zdobiony popularnym wzorem kwiatowym, malowanym podszkliwnie kobaltem na białym tle, z szeroką bordiurą wokół krawędzi wylewu. Choć nie zachowało się dno nocnika ze znakiem manufaktury na podstawie zdobienia można przypuszczać, że wyprodukowany został w Delft na początku XVIII wieku. W końcu tego samego stulecia wyrzucono go do śmietnika na dziedzińcu południowego skrzydła pałacu Saskiego, wcześniej zapewne służąc zgodnie z przeznaczeniem jednej z dam zamieszkującej jego pokoje.

Pot de chambre ovale
MHW/DzA/ZW/2653
Fotografia: