fbpx

Używamy plików cookies do zbierania informacji dotyczących korzystania z serwisu Muzeum Warszawy i jego oddziałów. W każdej chwili możesz zablokować obsługę plików cookies w swojej przeglądarce. Pamiętaj, że zmiany ustawień w przeglądarce mogą ograniczyć dostęp do niektórych funkcji stron internetowych naszego serwisu.

Aktualności

23.03.2020 / Centrum Interpretacji Zabytku

Plan Pabsta – słuchowisko

Plan Pabsta – słuchowisko

W styczniu 1945 roku w pokoju służbowym należącym wcześniej do niemieckiego urzędnika znaleziono kompletny plan przebudowy stolicy Polski. Urzędnik nazywał się Friedrich Pabst, był urbanistą i architektem, który w czasie Drugiej Wojny Światowej został wezwany z Dortmundu do Polski by realizować koncepcje okupantów. Od jego nazwiska tajemniczy dokument zyska nazwę planu Pabsta.

Sam Pabst zginął przypadkiem na ulicach Warszawy podczas akcji likwidacyjnej Armii Krajowej, której celem był inny Niemiec z okupacyjnego aparatu administracyjnego. Czym był więc plan Pabsta? Mówiąc najkrócej – planem całkowitej przebudowy Warszawy zgodnie z potrzebami i szaloną wizja Niemców.

Do zniszczonego przez blitzkrieg miasta wraz z żołnierzami przyjechała niemiecka administracja pod kierownictwem Oskara Dengla. Najpierw pełnił on funkcję zastępcy Komisarza Rzeszy dla Warszawy, by później awansować na Komisarycznego Prezydenta miasta. To właśnie jego administracja będzie odpowiedzialna za plan przebudowania stolicy Polski.

W tym samym czasie w Berlinie odbyło się tajne spotkanie Adolfa Hitlera z Hansem Frankiem, Generalnym Gubernatorem okupowanych obszarów polskich. Ze wspomnień i notatek współpracowników gubernatora wynika, że właśnie wtedy padła koncepcja – tu cytat – “pozbawienia Warszawy jej dotychczasowego charakteru.” To oznaczało że Niemcy planowali tak odmienić miasto by nigdy nikt nie pomyślał nawet o tym, że mogło być stolicą Polski.

Żeby tego dokonać nie wystarczyło jedynie zrównać budynków z ziemią. Niemcy planowali na gruzach zbudować nowe miasto, co miało rozwiać jakiekolwiek złudzenia co do przyszłości Polski jako niepodległego państwa.

Oskar Dengel sprowadził do Warszawy urbanistów z Wurzburga, zadaniem których było przygotowanie planu nowego niemieckiego miasta. Hubert Gross, architekt, który rozpoczął nad nim prace wspominał: ” Nigdy i nigdzie nie miałem takich zahamowań w pracy, jak w tedy. Proszę sobie wyobrazić: miasto poważnie zniszczone przez ostrzał i atak z powietrza. (…) Brakowało wody, gazu i prądu. Ludność nie miała gdzie mieszkać, brakowało podstawowych środków do życia. (…) Oczywiście my z administracji niemieckiej siedzieliśmy w przytulnie ciepłych pokojach z czystymi oknami, przez które mogliśmy obserwować przerażającą codzienność Warszawy po przegranej wojnie. (…)” Architekt dodawał później, że ma nadzieję, że lepiej by było gdyby stworzony z jego udziałem plan przepadł w wojennej zawierusze bo i tak nie był możliwy do zrealizowania.

Stworzony w styczniu 1940 roku dokument pokazuje sieć ulic i torów kolejowych – Neue Deutsche Stadt Warschau miało stać się przede wszystkim wielkim węzłem komunikacyjnym. Zakładano, że liczba mieszkańców nie przekroczy 40 tysięcy.

Niemcy planowali pozostawić trzy mosty, oraz dwie główne ulice – Krakowskie Przedmieście, które miałoby stać się częścią rządowej dzielnicy, Aleje Ujazdowskie przemianowane na ulice Zwycięstwa oraz Aleje Jerozolimskie zamienione na ulicę Dworcową. Urbaniści z Wurzburga planowali bez zmian pozostawić cytadelę, Stare Miasto oraz Ogród Saski.

Dlaczego? Zapewne poprzez pozostawienie cytadeli próbowano przekazać ciągłość nadzoru i przypomnieć o dawnych czasach zaborów. Stare Miasto natomiast miało służyć jako świadectwo ciągłości niemieckiego osadnictwa. Stąd plan nie zakładał jego zniszczenia – jedynie zamek królewski planowano zastąpić ogromną halą zgromadzeń ludowych, tzw. Volkshalle.

Kolejnym świadectwem rzekomej niemieckiej przeszłości miasta miał być Ogród Saski. To miejsce w założeniu miało przywoływać pamięć króla Augusta II Mocnego. Na osi założenia ogrodowego planiści zlokalizowali nowy budynek z dziedzińcem podobnym pod względem rozmiaru do dzisiejszego placu Piłsudskiego, który nosić miał imię Adolfa Hitlera.

Co ciekawe plan dla dzielnicy rządowej zakładał zbudowanie wieży, której identyczny projekt jest w wielu innych opracowaniach niemieckich urbanistów. Osobnym zagadnieniem są dzielnice mieszkaniowe nowego “Deutsche Stadt Warschau “. Niestety nie zachowała się legenda planu, tak więc eksperci mogą się co najwyżej domyślać jaki był zamysł projektujących.

Znając inne prace niemieckich urbanistów z tamtych czasów, naukowcy oceniają, że plan przewidywał tworzenie tak zwanych komórkowych osiedli – wokół zabudowań wzniesionych na potrzeby organizacji Hitler-Jugend miały stanąć budynki mieszkalne.

Takie osiedla mogły pomieścić około 3 i pół tysiąca mieszkańców, a oddzielone byłyby od siebie pasami zieleni. Plan zawiera dziesięć takich komórek – na tej podstawie historycy ocenili planowane zaludnienie “Deutsche Stadt Warschau . Podobne rozwiązanie na zasadzie budowy komórkowej planowano wykorzystać także w innych miastach okupowanych przez Niemców na terenie Polski.

Eksperci, w tym sami twórcy, ocenili później plan jako nieprofesjonalny i powierzchowny. Co ciekawe w tym samym czasie działający w polskiej konspiracji urbaniści tworzyli własny plan odbudowy stolicy. Tu także pojawiła się koncepcja komórki osiedlowej i tworzenia z niej większej całości. Nazwano to “osiedlem społecznym”.

Urbaniści z Wurzburga mieli za zadanie wymazać z mapy i pamięci ludzkiej polską Warszawę, zastępując ją pozbawionym większego znaczenia ośrodkiem miejskim.